Euroobywatel
JEST TAKŻE KSIĄŻKA
W drugim dniu majowych Warszawskich Targów Książki przyjąłem zaproszenie do TVP Info przekonany, że będę mógł powiedzieć, co ciekawego czeka na miłośników książki. W przedtargowym zabieganiu zapomniałem niestety, że przeciętnemu dziennikarzowi hasło „książka” kojarzy się z utrwalaną od lat tezą, że Polacy nie czytają. O innych wątkach tego problemu P.T. pracownicy mediów rozmawiać na ogół nie chcą lub nie potrafią.
Od dawna twierdzę, że gdybyśmy dziennikarskie talenty, ukierunkowane na udowadnianie powyższych twierdzeń, wykorzystali dla uświadamiania przyjemności i satysfakcji, jaką może dawać kontakt z książką, poświęcali na informacje o książkach, które przeczytać warto, bylibyśmy w zupełnie innym miejscu.
Wiodącą rolę w popularyzacji czytelnictwa czy tworzeniu nawyków sięgania po książkę winny pełnić media (przed laty „Nowa Wieś” w ścisłej współpracy ze Składnicą Księgarską inicjowała wiele akcji popularyzujących czytelnictwo, docierając z książką do wsi i miasteczek pozbawionych księgarń). Najnowsze badania czytelnictwa prasy, przeprowadzone w związku z dużym spadkiem sprzedaży gazet codziennych, dały interesujące wyniki. Otóż w naszym kraju na 1000 dorosłych czytelników przypada 123 sprzedanych egzemplarzy gazet. Tymczasem w Japonii – 628 egz., Norwegii – 580, Finlandii – 503, zaś w Szwecji – 449. Jeśli dodamy, że w Japonii i krajach skandynawskich od lat realizuje się finansowane przez państwo programy rozwoju czytelnictwa, być może wydawcy prasy dojdą do wniosku, że stała informacja o książkowych nowościach, zachęcająca do ich czytania, leży także w ich interesie. Księgarskie półki uginają się wprawdzie od coraz to nowych książek i albumów (ostatnio ukazuje się ponoć około 30 tysięcy tytułów rocznie), ale potencjalny czytelnik nie bardzo wie, co z tego pozornego bogactwa zasługuje na uwagę, co warto przeczytać, a czym nie należałoby zawracać sobie głowy. Profesor Janusz Tazbir zwykł był dzielić książki na trzy kategorie: do czytania, do korzystania i do… niczego. Profesor wie swoje, ale skąd taką wiedzę ma czerpać przeciętny kandydat na czytelnika?
Zachęcajmy więc, przekonujmy, ułatwiajmy dostęp do książki. Nie mówmy jednak: „musicie to przeczytać” ani tym bardziej: „jesteś głupi, bo nie czytałeś „Ulissesa”. Nie każmy odchodzić od telewizora, wyłączać komputerów, przypominajmy tylko, że jest także książka.
Tadeusz Górny - polski dziennikarz i felietonista, autor programów promujących czytelnictwo- „Książki z górnej półki”. Organizator Warszawskich Targów Książki. Z wykształcenia muzyk, profesor zwyczajny Akademii Muzycznej we Wrocławiu.
EUROPA INWESTUJE W OBSZARY WIEJSKIE
Od 2007 roku Polska realizuje Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007–2013. Jego budżet złożony ze środków Unii Europejskiej i krajowych wynosi ok. 17,2 miliarda euro. Jest to największy taki Program w Europie. Pieniądze z niego mają służyć budowie nowoczesnego, konkurencyjnego sektora rolno-spożywczego i leśnictwa, ochronie środowiska naturalnego, kultury i tradycji na wsi oraz działaniom na rzecz podniesienia jakości życia mieszkańców wsi i ich aktywizacji gospodarczej. Zasady pomocy dla przyszłych beneficjentów określiło rozporządzenie Rady Wspólnoty Europejskiej w zakresie wspierania rozwoju obszarów wiejskich przez Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich (EFRROW).
PROW 2007–2013, którym zarządza minister rolnictwa i rozwoju wsi, obejmuje 22 tak zwane działania pomocowe. Wdraża je głównie Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, ale także Agencja Rynku Rolnego, samorządy województw oraz Fundacja Programów Pomocy dla Rolnictwa – FAPA.
Blisko połowa wypłaconych pieniędzy trafiła do rolników gospodarujących w sposób przyjazny dla środowiska naturalnego, utrzymujących tradycyjne uprawy i hodowlę zwierząt. Wsparcie adresowane do tych rolników jest rekompensatą za przechodzenie na ekologiczne metody produkcji i rolnictwo „integrowane”, które ogranicza stosowanie chemicznych środków ochrony roślin. Dopłaty z tego programu służą też wsparciu działalności rolniczej na obszarach górskich i innych obszarach o niekorzystnych warunkach gospodarowania. W Polsce do tej grupy zalicza się około 56 proc. areału ziemi uprawnej.
Pokaźne środki zostały wypłacone na wspieranie inwestycji w gospodarstwach rolnych, a także firmom zajmującym się przetwórstwem żywności. Dzięki tym pieniądzom Polska może konkurować cenami i jakością żywności na rynkach europejskich i światowych. Beneficjenci otrzymują dofinansowanie m.in. na nowoczesne maszyny, urządzenia rolnicze, budynki gospodarskie oraz nowoczesne linie technologiczne.
Agencja rozpoczęła wypłatę środków finansowych na przedsięwzięcia służące poprawie jakości życia społeczności zamieszkującej obszary wiejskie, różnicowanie działalności gospodarczej na wsi oraz tworzenie nowych miejsc pracy na obszarach wiejskich.
Obecnie Agencja przyjmuje w całym kraju wnioski na trzy działania finansowane z PROW 2007–2013: „Ułatwianie startu młodym rolnikom”, „Korzystanie z usług doradczych przez rolników i właścicieli lasów” oraz na „Uczestnictwo rolników w systemach jakości żywności”. Ponadto w ramach czwartego działania „Różnicowanie w kierunku działalności nierolniczej” w 10 województwach rolnicy i ich domownicy mogą ubiegać się o pomoc na rozwój działalności innej niż rolnicza.
Informacje o terminach naborów wniosków i dostępnych formach wsparcia, zarówno z programów unijnych, jak i ze środków krajowych, znajdują się na stronie internetowej ARiMR: www.arimr.gov.pl. Zapraszamy także do oddziałów regionalnych i biur powiatowych Agencji. Nasi eksperci udzielą Państwu informacji o możliwościach skorzystania ze wsparcia oferowanego przez ARiMR. Można też skorzystać z bezpłatnej infolinii: 0 800 380 084 – czynnej przez 7 dni w tygodniu w godz. 7–21.
Unijne i krajowe fundusze są szansą na przyspieszenie rozwoju rolnictwa i unowocześnienie wsi, zbudowanie nowoczesnej gospodarki i społeczeństwa w Polsce. Korzystajmy z tej szansy.
Źródło: Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa
